Mam zamiar przenieść się do Szwajcarii. Zawsze marzyłem o kraju, w którym góry są wyższe od podatków
     Blaise Cendrars
"ZUS z pewnoscią jest instytucją przestepczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną.
     Janusz Korwin-Mikke
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim?
Normy europejskie...
Pytanie do referendum unijnego:
Czy nie negujesz faktu swojego sprzeciwu wobec potwierdzenia braku poparcia dla wycofania inicjatywy zaprzeczenia przez Prezydenta RP zrezygnowania z odmowy ratyfikacji układu akcesyjnego z UE?
Sekretarka odbiera telefon.
- Niestety szef jest na naradzie, ale jeśli ma Pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę.
Szef do pracownika:
- Panie Kowalski, w tym tygodniu przychodzi pan już czwarty raz spóźniony, dlaczego?
- Ponieważ dziś czwartek.
- Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni?
- A bo wiesz, mam 30-tu pracowników a tylko 20 miejsc na parkingu.
- Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy.
- Ale dlaczego, co się stało, jesteś chory?
- Sprawa jest bardziej skomoplikowana, mam problem ze wzrokiem.
- Jak to, co Ci dokładnie dolega, masz zapalenie spojówek?
- Nie, po prostu nie widzę się dzisiaj w pracy.
- Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
- Zwrot podatku!
- Co to może być, trzeci dzień nie chce mi się robić?!
- Pewnie środa.
Dowcip w 4 słowach:
Stowarzyszenie "Urzędnicy Przeciw Korupcji"
Szef do podwładnych:
- Tyle razy wam zabraniałem palić w trakcie pracy!
- Że niby kto pracuje?
Z przemyśleń taksówkarza:
Jeśli ktoś o trzeciej w nocy wzywa taksówkę i jest trzeźwy to musi być księgowym.
- Szefie, pracuję już u Pana 5 lat, a jeszcze ani razu nie poprosiłem o podwyżkę...
- I właśnie dlatego Pan dalej pracuje.
- Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomóc teściowej w przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na Pana liczyć!
Komendant straży pożarnej wolnym krokiem wchodzi do biura, nie spiesząc się parzy sobie kawę, siada przy biurku i przegląda gazetę. Skończywszy czytać gazetę ziewa, przeciąga się i dopija kawę. Przez chwilę siedzi zamyślony, po czym włącza megafon i mówi:
- No chłopaki, zbierać się, mamy robotę... Urząd Skarbowy się pali.
- Ale późno pan dziś wraca z biura... - dziwi się sąsiad urzędnika.
- A, bo zaspałem...
Na granicy rozmawia Copperfield z celnikiem:
- Widzisz ten wagon? - pyta Copperfield
- Ano widzę - odpowiada celnik
- To przygladaj mu sie uważnie - powiedział David, podchodząc jednocześnie do wagonu, nakrył go wielką płachtą, uniosł do góry i sprawił że zniknął...
- Nieźle - mówi celnik - a widzisz ten pociąg? To lokomotywa ciągnąca 10 wagonów nielegalnego spirytusu, a teraz popatrz, to jest pieczątka, chucham, przybijam i teraz to jest pociąg z zielonym groszkiem.
Z Sejmu nadeszły dwie wiadomości, dobra i zła:
- Zła to że trzech posłów zachorowało na pryszczycę,
- A dobra, że trzeba wybić całe stado.